Jedna laska z daleka mi mowi, ze potrzebuje goscia, ktory bedzie na nia zarabial, zeby ona se lezala i pachla. Tak, pachla wlasnie.
A ja siedze w swoim boksie z widokami na awans, w foteliku z oparciem, przed komputerem ladnym i szybkim, zegarek drogi lezy i karta kredytowa, zdjecia z wakacji w luksusie i z usteknieniem czekam na chwile, kiedy zrobie komus kawe, albo stolik wytre szmata.
Bedzie pieknie jeszcze.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
1 comment:
Byle czysta szmata byla...
Post a Comment