wyprowadzam sie z irlandii!
Pieknie jest!
Od pierwszego dnia, dosc dokladnie 5 lat temu zyje z mysla: kiedy to sie wreszcie skonczy? Niestety dostalem od matki (natury), przekorny charakter. Przekorny do tego stopnia, ze ustawia sie na anty nawet do odbicia w lustrze. Jedna strona glowy mysle: trzeba stad wiac - druga mowi: trzeba tu zostac i zobaczyc co bedzie, moze to ma jakis glebszy sens, ktorego nie rozumiem. Po pieciu latach z przekonaniem stwierdzam: Lewa strona miala racje, siedzenie tutaj nie ma glebszego sensu, prawa strona zanim cos odpowie dostanie z liscia od teraz.
Irandia ma gleboki sens dla ludzi zmeczonych zyciem, pasjonatow deszczu i posiadaczy jasnej karnacji skory. Ja mam trzydziesci lat, uwielbiam upal i wygladam jak mieszanina wlocha, hiszpana i zmarokowialego francuza.
Pamietam jak dzis moment, w ktorym wielka gruba lapa moj przyszly szef pokazywal mi gdzie jade. Mapa wisiala w baraku kolo kupy wegla w Polsce poludniowej, szef ze swoja rozdeta twarza, zaczeska wygladal jak jeden z krasnoludkow od spiacej krolewny (maruda) i nie polubilismy sie od pierwszego wejrzenia.
potrzebowal jakis 2 minut zeby to zadupie znalezc!
Myslalem sobie wtedy "mam powaznie przejebane" i "trzeba bedzie jakos szybko skoczyc w lewo" i wtedy wlasnie prawa strona wpieprzyla sie w trzezwy tok myslenia ze swoimi debilnymi postulatami.
Irlandia nauczyla mnie dystansu do wszystkiego i za to ja kocham. Nauczyla mnie tez czesto mowic "fok" w roznych tego slowa odmianach.
Jade do Londynu. Oduczam sie mowic "fok", od jutra wszystko traktuje ze smiertelna powaga.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
1 comment:
Bardzo, bardzo lubię Cię czytać. Dlatego pisz z tego Londynu.
Przekorny charakter mamy obydwoje jakoś, moje trwanie w Irlandii też się kupy nie trzyma i przeciąga w czasie.
Jasna karnacja skóry wcale mi w adaptacji nie pomaga.
Uściskuję frutowo.
Post a Comment