Thursday, October 11, 2007

Hipotetycznie.

Mysle jednak, zeby tego mojego Holendra troche jednak naciac. Ze wschodu mi wiatr powial, dziennik telewizyjny se obejrzalem w moim leju i ta fantazja ulanska mi sie wlaczyla. Pomieszkam ci ja z nim troszke, ale potem to sie gdzie indziej przeprowadze. Kogos innego mu zalatwie do tego wypasu a sam sie zdegraduje troszke. Moze niekoniecznie do leja, ale do bedsitu jakiegos? Moze...Tak sobie mysle po tym jak to otworzylem czarny notesik a w nim za i przeciw, wplywy i wyplywy pieniezne. No i mi wyszlo, ze z moim mega-wypasem to se moge pojsc na piwo raz w miesiacu ale tylko wtedy jak sobie kielbasy nie kupie w jednym z miesiaca tygodniu. Przesadzam rzecz jasna, bo lubie, ale sytuacja jest wrecz groteskowa: zarabiam tyle w miesiac co nauczycielka w polsce przez rok a stac mnie na niewiele wiecej. A taka nauczycielka to sobie moze pomyslec na przyklad o dzieciach, o mezu i rodzinie a ja to sie moge w dupe w tej gestii pocalowac i to bez przyjemnosci zadnej, bo w finansowej pale mi sie taka sytuacja tutaj nie miesci. To wszystko majac fach dobry, place godziwa i bialy kolnierzyk na szyi. Taka hipotetyczna zupelnie nauczycielka ma prosze panstwa rowniez hipotetyczna matke dwa bloki obok i moze sie najesc hipotetycznego rosolu w hipotetyczna niedziele z ta matka swoja. A jej siostra to jest po farmacji i ja nawet do kina wezmie od czasu do czasu. I se pogadaja. Nie przez telefon tylko z herrrrrbata w dloni. A ja nie. Ja musze przez telefon i drogo. Ale nie wroce jeszcze. Jeszcze posiedze i odbebnie. Doslownie.

No comments: