- Ej, fajnie tu, tylko te morze to takie puste. Cosbysmy tutaj...
To byl wlasnie pierwszy powiew zwiastujacy dzika burze mozgow z piorunami, przerywana rechotami z dna piekiel.
Stoimy sobie na klifach a tam zamiast natury i owczych bobkow to jest, panie, tfu! industrial jakis. Ameryka niepostrzezenie podplynela i wypakowala te wszystkie swoje jebane plotki, zagrodki, znaczki, znaki, mowiace lunety, organizacje, cywilzacje... breloczki, visitors centre, have you fucking payed your taxa klimatyczna? parking? Klify zostaly przejete.
No i siedzimy tak w tym parujacym pezociku i se myslimy... eee... nieee... rozmach nie ten. My bysmy tu na polaka..
reszta w poscie "orka park"
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment